Verse 1W Nocy Wszystko Jest Na CzarnoW Stawie Słychać Ciche Głosy ŻabCzarne Myśli W Głowach DarmoSnują Plany, Jak Tu Zdobyć Skarb?Czasem Sny Wychodzą Z GłowyI Z Fantazji Tkają Wielką SiećPotem Wiatr Okleja PłotyW Listy Gończe Takiej Treści, Że:ChorusKtoś Ukradł KsiężycŚwieże Ślady Są Na Mokrym MchuDam Wór PieniędzyJeśli Wskażesz KtoRabusiów Było DwóchByło DwóchVerse 2Po Co Komu Taki Rogal?Po Co Komu Taki Wielki Łup?Nocne Gwiazdy W RadiowozachPrzeszukują Mleczną Drogę JużMamy Ich Odciski PalcówDziwi Tych Rabusiów Niski WzrostTrzeba Gonić Tych Zuchwalców!Niech Na Alarm Biją Dzwony, BoChorusKtoś Ukradł KsiężycŚwieże Ślady Są Na Mokrym MchuDam Wór PieniędzyJeśli Wskażesz KtoRabusiów Było DwóchKtoś Ukradł KsiężycŚwieże Ślady Są Na Mokrym MchuDam Wór PieniędzyJeśli Wskażesz KtoRabusiów Było DwóchKtoś Ukradł KsiężycŚwieże Ślady Są Na Mokrym MchuDam Wór PieniędzyJeśli Wskażesz KtoRabusiów Było DwóchByło DwóchByło DwóchRabusiów Było Dwóch, Było Dwóch