Chordyes

Bez Końca

Bez Końca Lyrics by Oskar Cyms

Intro Zwr 1 Zawitaj Do Mnie Tak, Jak Wczoraj Wieczorem. Słów Trochę Zostaw Na Dziś. Przecież Wiem, Że Je Znasz. Daj Mi Ich, Ile Się Da. Chcę Takich Więcej. Tak Sobie Myślę, Że To Dobry Moment. Dawno Nie Było Nam Wstyd. Co Złego Może Się Stać? Co Złego? Przecież Nie Ja. Przyrzeknę. Ref Ty Wiesz, Ja Lubię, Jak Bez Końca Zamieniasz Mi Te Wie-Czory W Dreszcze I Czuły Kadr. W Nim Zosta_Ń Bez Obaw. A Na Wypadek, Gdyby Udało Się Nam Więcej, Jak Gdyby Nic Do Serca Zajrzę Głębiej, Bo Lubię Tak Bez Końca. (Bez Końca, Bez Końca, Bez Końca) Zwr 2 Jakie Melodie Tobie Tańczą Po Głowie? Jak Złapać Mogę Ich Rytm? Sny Tobie Nucą Rytm Koci. Czy Raczej Inny Cię Kręci Styl? Bardziej Chill. Czy Pod Uwagę Bierze Mnie Twoja Opowieść? Czy Nie Brakuje W Niej Nic? Może Dopiszesz Nam Wątek, Zanim Poniosą Emocje I Przepadnę W Tym. Ref Ty Wiesz, Ja Lubię, Jak Bez Końca Zamieniasz Mi Te Wie-Czory W Dreszcze I Czuły Kadr. W Nim Zosta_Ń Bez Obaw. A Na Wypadek, Gdyby Udało Się Nam Więcej, Jak Gdyby Nic Do Serca Zajrzę Głębiej, Bo Lubię Tak Bez Końca. (Bez Końca, Bez Końca, Bez Końca) Solo Outro A Na Wypadek, Gdyby Udało Się Nam Więcej, Jak Gdyby Nic Do Serca Zajrzę Głębiej, Bo Lubię Tak Bez Końca. (Bez Końca, Bez Końca, Bez Końca)